"Różowa Hiena": dramaty na miarę naszych czasów. I na miarę naszych wczasów. W ostentacyjnym hołdzie dla Jego Wysokości Mistrza "G".
Blog > Komentarze do wpisu
Ja i Ty Dwa Braty

Teatrzyk "Rózowa Hienia", ledwie zipiąc z gorąca, w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku z obrzydliwie jednoznaczną przyjemnością, przedstawia sztukę demograficzno-polityczno-symboliczną pt:

"Ja i Ty Dwa Braty"

występują:
Kaczor-Amor - pierwszy kochanek IV Rzeczpospolitej,
Kaczor-Mentor - wierna kopia pierwszego kochanka IV Rzeczpospolitej,
Chrząszcz Brzęczyszczykiewicz - nadworny giermek. W wolnych od giermkowania chwilach zaprzysięgły sodomita.

Scena przedstawia - jak zwykle zresztą - przytulny buduar Kaczora-Amora. W dyskretnym półmroku dostrzegamy stół, dwie postacie oraz tradycyjną polską zastawę stołową.

Kaczor-Amor (wyjątkowo wyluzowany) : Tak, tak mój Mentoreńku...(pociąga z gwinta i zagryza "Suchą Krakowską")

Kaczor-Mentor (przejmując flaszeczkę): Tak, tak mój Amoreńku...(zagryza ogórkiem małosolnym)

Kaczor-Amor (dopijając resztóweczkę): Aczkolwiek zawsze to jakieś zaskoczenie. Choć to przecież jak najbardziej do przewidzenia.

Kaczor-Mentor (lekko zdezorientowany): Zaraz, zaraz. Co do przewidzenia?

Kaczor-Amor: No, że w koncu flaszka się skończy.

Kaczor-Mentor: A...Flaszka! Oczywiście. (wyjmuje komórkę) Chrząszczyk? Skocz no...tak... TAK! Byle szybko. (uśmiecha się czule do brata) Ach, ta potęga władzy! Widziałeś? Jeden telefon i załatwione! Ach, Amorku...czy to cię nie podnieca?!

Kaczor-Amor: Mnie podnieca tylko Angelina Jolie.

Kaczor-Mentor: Ach tak...zapomniałem.

Kaczor-Amor (rozmarzony): Wiesz, jak patrzę na te jej nabrzmiałe porządaniem wargi, które tak lubieżnie, delikatnie i powoli zwilża tym swoim niezwykle wytrenowanym języczkem... I kiedy wyobrażę sobie, że ona mnie tym niezwykle wytrenowanym języczkiem...

Kaczor-Mentor: No, no, no!! Tylko bez pornografii mi tu! Bardzo proszę! Za pół godziny mamy spotkanie z biskupem!

Kaczor-Amor: A tak...oczywiście. (wzdycha głęboko i dalej płaczliwie) Dlaczego nie z Ageliną???!!!

Kaczor-Mentor (ze złością): Bo ona cię w ogóle nie zna!!! Widziałeś ją tylko w "Tomb Rider".

Kaczor-Amor: Ale za to 283 razy!!! To tak, jakby zawsze była ze mną...

Kaczor-Mentor (złośliwie): A co z Ziuteczką?

Kaczor-Amor (w zachwycie): Jak zamknę oczy, a ona przypnie rewolwery...I wyobrażę sobie, że...

Kaczor-Mentor (w rozpaczy): Chryste Panie!!! Przestań!!!

Chrząszcz Brzęczyszczykiewicz (od progu niśmiało): Jaśnie panie, przyniosłem. Tu postawię. Ośmielę sie też zauważyć, że Jego Wielebność Biskup czeka.

Kaczor-Mentor: Dzięki, Chrząszczyku. Na ciebie zawsze można liczyć (uśmiecha się smutno) Chyba zrobimy cię prezydentem Kopydłowa. Ale idź już.

Chrząszcz Brzęczyszczykiewicz: Oczywiście Jaśnie Panie. Dziękuję, Jaśnie Panie (wycofuje się w ukłonach, ukradkowo uprawiając sodomię z zasłoną)

Kaczor-Mentor (w zadumie, z flaszką w ręku): Za Angelinę, Amorku (przełyka z oporem i oddaje butelkę bratu)

Kaczor-Amor (bardzo wzruszony): Za Angelinę!!! (wypija do dna i obciera energicznie usta) Chodzmy już. Biskup czeka.

Kaczor-Mentor (z holiłódzkim uśmiechem): Chcesz "Mentosa"? (ustawia się odowiednio do kamery) To prawdziwy frashmaker! (wychodzą bratersko objęci)

KURTYNA
(opada w zadumie w flaszką w ręku)

środa, 12 lipca 2006, kingcrimson
Komentarze
2006/10/25 17:42:33
Też lubię mistrza Ildefonsa;)
-
2007/02/24 14:38:11
Przeczytalam "dwa baty" ale to chyba jakies moje zboczenie. Pozdrawiam:)
-
2007/11/24 07:47:32
Jeżeli chodzi o nie wyświetlające się obrazki to sprawdzę i poprawie ,dziękuję że mi napisałeś.
Dziękuję również za miłe słowo w sprawie moich akwarelek, zawsze można jakieś kupić pod tym adresem.
Secesyjne grafiki się dopiero robią na jaką tam wystawę i są na razie nie do kupienia.
www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=641352&showing_type=gal&order=t&listing_sel=2&listing_interval=7&price_from=&price_to=

w sprawie płyty Jana Kaczmarka i Elity to znalazłam coś takiego ,ale sadzę że jak się poszpera to będzie tego więcej.

merlin.pl/frontend/browse/product/4,406649.html