"Różowa Hiena": dramaty na miarę naszych czasów. I na miarę naszych wczasów. W ostentacyjnym hołdzie dla Jego Wysokości Mistrza "G".
Blog > Komentarze do wpisu
Con Amore

Teatrzyk "Różowa Hiena" z wprost seksualną rozkoszą całkowicie orgiastycznie prezentuje przedstawienie miłosno-polityczne pt

Con Amore

Występują:

Kaczor-Amor - pierwszy kochanek IV Rzeczpospolitej,
Ziuta Wróblowska - panna na wydaniu,
Donald Utyskiewicz - były narzeczony Ziuty,

Scena przedstawia przytulny buduar Kaczora-Amora. Dyskretne oświetlenie, srebrna zastawa, na ścianie portret Przodka i buława marszałkowska. W kącie kanapa i stolik. Na kanapie Amor z Ziutą wpatrzeni w siebie czule.

Kaczor-Amor (z uczuciem): Azaliż kochasz mnie bardzo, Ziuteczko?

Ziuteczka (także z uczuciem): Kocham Cię, jak szalona, mój Ty Kaczorku-Amorku (drapie przyjaźnie Amora pod brodą i uśmiecha się zalotnie). A co z tego będę miała?

Kaczor-Amor (z pasją): Dam Ci zachody i wschody słońca, dam Ci kwiaty i spodnie taty, dam Ci wszystkie skarby IV Rzeczpospolitej, która - jak ogólnie wiadomo - jest moja (tu filuternie się uśmiecha).

Ziuteczka: A może by tak...ministerstwo finansów?

Kaczor-Amor: dla Ciebie wszystko, Bejbi (dzwoni do minister finansów).
Pani Minister? Spadaj dziadówo (zadowolony odkłada słuchawkę).

Ziuteczka (wniebowzięta): Ach, tyś mi mój najmilszy! Tyś mi mój jedyny!

Donald Utyskierwicz (ze łzami w oczach, podglądając przez dziurkę od klucza): Ziuto, Ziuteczko, Ziutuniu... ja Cię ciągle kocham...

KURTYNA
(opada wstrząsana spazmami płaczu)

środa, 11 stycznia 2006, kingcrimson
Komentarze
2006/01/11 22:24:09
zajmujesz sie czyms takim na co dzien??? masz talent... tez chcialabym takie rzeczy robic, ale jestem za leniwa do jakichkolwiek przemyslen i ubierania tego w slowa i alegorie...