Teatrzyk "Różowa Hiena" ma wątpliwą przyjemność zaprezentować dramat polityczno-socjotechniczny pt:
"Jak zostać (i nie zostać) prezydentem"
Występują:
Leszek Kwaczyński - kurduplowaty kandydat na prezydenta. Mąż stanu, przez co ojciec dwójki dzieci. Widoczny kompleks Napoleona. Katolik aż do smierci.
Donald Utyskiewicz - zatroskany kandydat na prezydenta. Ciągle myśli o tym, jak zrobić lepiej. Tylko jeszcze nie wie, komu. Przez środowisko Kwaczyńskiego zwany liberałem-aferałem.
Lech Wałęsa - były prezydent i były przywódca.
Gawiedź - zwana też niekiedy pospólstwem. Bliżej nieokreślona grupa społeczna o postawie roszczeniowej.
Scena 1 i niestety - tragicznie ostatnia.
Scena przedstawia podest wyborczy, na który wdrapują się kandydaci (kandydat Kwaczyński po drabinie). Po wdrapaniu się - przemawiają.
KWACZYŃSKI: Polacy, Rodacy! Wielbiciele Papieża! Jedyni Na Świecie Prawdziwi Katolicy!
GAWIEDŻ (wyczekująco): eeeeee?
KWACZYŃSKI: Dam wam banany!!! I fortepiany!!! Dla każdego!!!
GAWIEDŹ (entuzjastycznie) UUUUUU!!!
UTYSKIEWICZ (lekceważąco): A skąd weźmiesz na to kasiorę, ha???? Tu Cię mam, bratku!!!
GAWIEDŹ (wyczekująco): YYYYYY???
KWACZYŃSKI (z głębokim poczuciem misji): Pierdolić kasiorę!!! SO-LI-DAR-NI! SO-LI-DAR-NI! LI-BE-RAŁY-A-FE-RA-ŁY!!!
UTYSKIEWICZ: No, Panie Kwaczyński, jak można tak obrzydliwie kłamać, a fe!
KWACZYŃSKI: SO-LI-DAR-NI! SO-LI-DAR-NI! LI-BE-RAŁY-A-FE-RA-ŁY!!!
GAWIEDŹ (z przekonaniem): Chcemy fortepianów dla każdego!!!
KWACZYŃSKI (nieco zaskoczony): Na pewno?
GAWIEDŹ: NA PEWNO!!! Dawaj po fortepianie, a jak nie, to WPIERDOL!!!
KWACZYŃSKI (nieco zdezorientowany): No... to macie. 38 milionów fortepianów. Po jednym dla każdego.
GAWIEDŹ: Hurrra!!!Hurrra!!!Hurrra!!! (po czym baluje do świtu)
KWACZYŃSKI (rozmarzony w zachwycie): W ten sposób spełniło się moje marzenie. Fortepian dla każdego. Sztuka dla każdego. Nadbudowa dla każdego. 100 milionów dla każdego.
LECH WAŁĘSA: O bardzo przepraszam. To moje hasło.
KWACZYŃSKI: A... to sorki. ( po czym zaciąga gigantyczną pożyczkę w banku światowym na zakup fortepianów i emigruje do Ameryki Południowej, gdzie zakłada Porozumienie Serwus-Lewus)
UTYSKIEWICZ: A nie mówiłem? (po czym emigruje do Ameryki Północnej, gdzie zakłada Platformę Seksualną i oddaje się dzikim orgiom)
KURTYNA
(opada z ulgą, grając na fortepianie utwory związane ze śmiercią z głodu)